Karolina i Róża

Niewątpliwie jedna z wymagających sesji fotograficznych, a to za sprawą niskiej temperatury i ogólnie panującej aury. Chrzęst miażdżonego śniegu, kładł się po ziemi niczym dywan porannej mgły. Był wszędzie.

Obłoki rozgrzanego powietrza buchały z ust przy każdym wydechu, a przy wdechu mróz drapał usta. Tumany śniegu wzbijane przez końskie kopyta, w galopie - opadały po chwili wygładzając ostre krawędzie powstałych śladów. Kolejne zdjęcia wypełniały kartę pamięci, a zmarznięte palce powoli traciły czucie w opuszkach. Ostatnia fotografia oderwała się odgłosem wyzwalanej migawki od aparatu, wzbogacając kakofonię ostrych, zimowych dźwięków. Pozostał czas gorącej herbaty i minuty cyfrowej obróbki w domowym ciepełku.

Więcej w tej kategorii: « Zachodnia część USA Ewa & Mateusz »

2 komentarzy

  • Anka

    Fajnie popatrzeć w takie upalne dni. Aż się robi chłodniej.

    Anka poniedziałek, 28, lipiec 2014 08:07 Link do komentarza
  • Tramepkz

    Bardzo ładna zima

    Tramepkz sobota, 02, listopad 2013 23:08 Link do komentarza

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.